Słowem wstępu

Dlaczego?

Ano dlatego, że mając ponad 40 lat nauczyłam się w końcu być pogodzoną z tym, że wyróżniam się w stadzie. Nauczyłam się to akceptować, mniej lub bardziej. Domyślam się, że wiele, wiele osób ma takie dni, czy chwile, że czuje się kompletnie z innej galaktyki. Wszyscy bywamy znudzeni i zmęczeni cudzymi oczekiwaniami i tym, że bezwstydnie mówią nam, jacy mamy być, co robić, czego nie. Jesteśmy wręczy bombardowani manipulacjami, presją, oczekiwaniami. Jednocześnie pracujemy nad sobą, nad swoim podejściem, nad relacjami. Chcemy dobrze. Chcemy czuć się MIMO tego i DZIĘKI temu wszystkiemu dobrze. Chcemy czuć się częścią tego samego gatunku.

Wolność, to stan ducha. Wolność, to wewnętrzne poczucie. Wszystko mogę, nic nie muszę, dzięki temu więcej chcę. Chociaż czasami mam dość, jak chyba każdy.

Wolność to otwartość na zmiany, gotowość do nich i ich prowokowanie. Życie to proces. Proces zmian. W dużej mierze mamy na nie olbrzymi wpływ.

Jednym z procesów jest uwalnianie, od ograniczeń, które blokują, od stereotypów, od słabości, poszerzanie własnych granic. Rozbudzanie otwartości i zaufania do świata. W oparciu o wewnętrzną siłę i nieustannie rozwijane starania zrozumienia otaczającego świata. Zmienność jest moim największym nałogiem i uzależnieniem.

Wolność. Zmienność. Flow.

Emancypacja, bo kocham być kobietą. Wolną i decydującą o sobie ze wszystkimi konsekwencjami. Siła wewnętrzna jest najważniejszym motorem i kierunkowskazem.

Te trzy filary: wolność, zmienność i emancypacja składają się na spełnione życie. Ponieważ każdy rozumie to inaczej, to moje przeżycia i wnioski są indywidualne dla mnie. Jednak jeśli będą dla kogoś inspirujące, pomocne, ciekawe, bądź po prostu warte uwagi, to cudownie.

Dobrze jest trafiać na ludzi, którzy również wiedzą, jak ważne są te wartości w drodze przez życie. Jesteśmy idealistami. I strasznie fajnie jest zrobić z tego atut.

 

20160924_073401.jpg

 

Pasją kolekcjonuję pierwsze razy, wrażenia, uważnie klatka po klatce, chwytam momenty, bo z nich składa się życie. W ten sposób celebruję wolność.

Lubię spędzać czas z ludźmi. Od ludzi najlepiej uczę się,  czym jest wolność, ale też dzięki nim widzę, jakie są jej ograniczenia. Widzę,  jak łatwo niektórzy ją oddają. Widzę,  jak dzielnie niektórzy o nią walczą każdego dnia. Wyróżniajmy się. To ważne i dobre.

 

Dotychczas blogowo spełniałam się pisząc:

Blog o Slow Life  (jest to pierwszy blog o slow life), który też jest nadal inspiracją dla wielu osób, które nurtem tym się interesują. To dobry początek.

MiM – on i ja, czyli małżeński dialog – humor małżeński. Kontynuacja przebiega właściwie na FB pod #mimdialog

UPDATE:

Blondynka w Hongkongu i Chinach, czyli relacja z mojej podróży

Drogi gościu:
1. Cenię estetykę myśli – komentarze niegrzeczne, agresywne będą kasowane. Bądźmy sobie życzliwi, nawet jeśli się nie zgadzamy.
2. Proszę nie podawać żadnych linków. Linki do innych stron będą kasowane. Jeśli chcesz się ze mną czymś podzielić, zapraszam na konta social media podane na stronie głównej, bądź per e-mail.
3. Prawa autorskie obowiązują jak na każdej stronie. Proszę nie kopiować treści bez podania źródła.
4. Możesz zwracać się do mnie per Ty. Panią jestem w innych miejscach.
5. W każdej sprawie wymagającej prywatności zapraszam do kontaktu na adres e-mail. Odpowiem, gdy to tylko będzie możliwe.

E-mail: ml76online@gmail.com

 

 

PS. Wszystkie zdjęcia na blogu są moje, jeśli jest inaczej, podaję źródło.

4 myśli na temat “Słowem wstępu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s