Demokracja umiera właśnie tak

Ludzie zabijają demokrację, bo w kompletnej ignorancji zapomnieli, czym jest. Przestali nawet o niej marzyć. Chcą jakiegoś pseudotworu, który zaspokoi ich płytkie potrzeby, kompletnie zdając na pastwę losu tych, których rząd nie uznaje, tych, którzy nie pasują do chorej ideologii nadludzi wpasowanych do wymarzonego szablonu prawdziwych Polaków.

Straszne to jest.

To właśnie demokracja zauważa różnorodność swoich obywateli. Rząd nigdy nie dogodzi wszystkim, ale nie faworyzuje jednej grupy. Bo nie może. Bo wtedy kraj duszony jest w uścisku totalitaryzmu.

Obywatele powinni to rozumieć i wiedzieć, dlatego też zrozumiałe jest, że w demokratycznym kraju nie mogą być zachwyceni rządem. Można być względnie umiarkowanie zadowolonym, ale nigdy, nigdy zachwyconym.

To jest demokracja. Nie zachwyca cię rząd. Wiesz, że nigdy nie zadba wystarczająco o wszystkich i właśnie wiedzą tą budujesz demokrację. Gdy chwalisz rząd, pokazujesz wyłącznie skrajny egoizm, bo oznacza to, że ten rząd zaspokoił twoje potrzeby. Umiera solidarność i wspólnota. Patrzysz tylko na siebie. Masz w dupie tych, których rząd zaniedbuje albo krzywdzi.

To się dzieje obecnie w Polsce.

Straszne to jest. Mam dobre życie, ale nie zawdziączam nic państwu. Przywykłam, że to ono ssie ze mnie. Wolę tak. Podbija to moje poczucie wolności. Nie jestem niczym kupiona, ale nawet gdybym miała być w grupie jakiś +, to nie uciszałoby to mojego niezadowolenia z nieszanowania innych, dyskryminacji mniejszości, zaniedbania służby zdrowia i wiele innych nieprawidłowości. Bo po to jest demokracja. Jako obywatel widzę całość i nie kupiłby mojego zachwytu żaden +.

Znam ludzi w krajach, które nawet nie udają demokracji. Są dokładnie tacy jak dzisiejszy elektorat partii rządzącej. Tamci, jednak na dziś już nie kupieni nawet, ale uciszeni. Zrezygnowani I pogodzeni z stanem rzeczy. Nigdy nie krytykują władzy, albo nawet ją chwalą. Mimo, a może właśnie dlatego, że ludzie o odmiennych poglądach za nie giną, albo trafiają do więzienia.

Straszne to jest.

W Polsce zaczyna tak być coraz bardziej.

Ludzie dostali swój skarb i zmieniają się w Golluma pilnującego swojego złota. W dupie mają innych. W dupie mają wszystko i wszystkich.

Tak umiera demokracja.

A ja się czuję bezradna. Do kochania innych ludzi, dbania o szanowanie się wzajemnie nikogo się nie zmusi. Kochanie rządu, zachwyt nim jest błędem. On nie jest od tego. Nie jest częścią społeczeństwa i nie ma być. Chodząc głosować, praktycznie prawie od czasu wolnej Polski, kierowałam się sensem programu, nie tym, co ja dostanę. To nie jest koncert życzeń. Prawda jest taka, że zawsze też wybierałam mniejsze zło. Dziś jestem pewna, że to zdrowy klucz. Żadna partia nie zamydli mi oczu obietnicami. Nie wierzę im i nie chcę pseudoprezentów, bo sama bym je sobie finansowała. Nie dam sobie wmówić, że to państwo coś daje. Nie może dawać, bo nie ma. Zarządza pieniędzmi ludzi i dobrami naturalnymi obszaru. W tym nie ma wspaniałomyślności. To ekonomia. Hello. Jednak rozumiem, że każdy ma swój klucz podejmowania decyzji. Tylko klucz, w którym wszystko i wszystkich poza sobą mam gdzieś, jest potworny.

Argumenty, że trzeba dbać o siebie, swoje dobro i dobro własnej rodziny są prawdą. Życiową. To Ty człowieku masz o to dbać, a nie państwo, którego na to nie stać i jeszcze do tego, które dyskryminuje mieszkańców i ogranicza ich prawa. A Ty masz to gdzieś, ba! , cieszysz się nieszczęściem innych. Demit. Serio, już kij z tą kasą, bierzcie i jedzcie, na zdrowie, ale przyklaskiwanie podziałom, dzieleniu ludzi, ograniczenia praw poglądów i tępienie odmienności jest masakrą. Jak wy patrzcie sobie w oczy? Gdzie zwykłe ludzkie podejście, empatia, katolicka miłość bliźniego? Szacunek do człowieka i obrona jego praw? Wiem. W dupie. Kiedyś ktoś mi tłumaczył, że dotychczasowe rządy nie widziały człowieka, a ten widzi. No. A nie jest od tego. Przypominam. To ekonomia. Państwo ma dawać bezpieczeństwo każdemu obywatelowi, a nie wybranym. Aspekt ludzki to serca ludzi. Każdego z nas. Wiem, że to może brzmieć idiotycznie romantycznie, ale tak uważam.

Jestem patriotką. Kocham ten kraj i patrzę jak umiera jego serce w uścisku egoizmu. Ja rozumiem tych ludzi, tylko czy kiedyś zrozumieją co zrobili?

I czy powiedzą, że było warto?

Jeszcze można to zmienić…

Zostawiam z cichą nadzieją na refleksję.

4 comments

  1. Swietnie mi sie to czytalo. Masz bardzo trzezwe podejscie do calej sytuacji. Nie ma mnie w Polsce od 11-u lat, ale same nawet strzepki informacji, ktore do mnie docieraja, przerazaja mnie i smuca. Pozwole sobie polecic Twoj wpis, jezeli nie masz nic przeciwko?
    Czasami, kiedy czytam o sytuacji w Polsce, staje mi sie przed oczami Korea Polnocna.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.