Podlaskie skarby – różnorodność

Słysząc „Podlasie” zawsze myślałam „ale przecież tam nic nie ma”. Ma tak wiele osób. Miałam jednak okazję przekonać się, jak mylne jest to myślenie.

Przepiękne widoki, pyszne lokalne jedzenie, cisza, piękna stara architektura, wspaniałe powietrze, dobrzy ludzie. To, co robi niesamowite wrażenie: Różnorodność kulturowa, wyznaniowa. Przy tym niedogodności, które są jak cofnięcie w czasie o dziesiątki lat: słabe drogi, praktycznie zerowe skomunikowanie, brak internetu w wielu miejscach i zasięg zerowy odrywają nas od technologicznej rzeczywistości. To ma swój urok.

Religijne i kulturowe dziedzictwo mocno osadzone w dalekiej historii Polski. Czy ludzie to szanują? Każda grupa osobno tak, bardzo, ale na ile potrafią się wzajemnie szanować i ze sobą współistnieć, o tym niestety nie miałam okazji porozmawiać.

Cerkwie np. błękitna w Puchłach

lub zielona w Trześciance

albo pustelnia św. św. Antoniego i Teodezjusza Kijowsko-Pieczarskich w Ordynkach, do której trafiłyśmy przypadkiem, acz na szczęście, bo jest niesamowitym miejscem.

Aż po Supraśl i monaster. Tu miałam możliwość posłuchania mszy prawosławnej.

Kościoły katolickie jak ten w Narwii z XVI wieku. W tym rejonie katolików jest bardzo mało.

Meczet Tatarów w Kruszynianach, w którym prawdziwy Tatar opowiada bardzo ciekawie o tej mniejszości w Polsce.

Słuchając naszego przewodnika, zrozumiałam, jak bardzo różna jest interpretacja religii również islamskiej. Naprawdę dużo dało mi to do myślenia i muszę przyznać, że po tym spotkaniu i wizycie w meczecie (Pierwszy raz w życiu!) zmieniłam zdanie na temat tej religii i jej wyznawców. Tak szalenie prawdziwe stały się słowa, że podróże kształcą.

Na koniec jeszcze meczet w Bohonikach.

Tu przewodniczką jest niesamowicie charakterna kobieta. Polecam również spotkanie z nią, jak i wizytę w tym meczecie. Ujmuje skromność tych świątyń i prostota tej religii. Naprawdę tak tego nie znałam, chociaż dotychczas wydawało mi się, że swoje wiem i mocne zdanie mam, bo miałam możliwość poznać wielu islamistów w życiu. Cóż. Okazuje się, że w każdej religii, wśród jej wyznawców jest to samo: liczy się CZŁOWIEK i nie można niczego uogólniać, bo ogólniki bywają po prostu krzywdzące.

ZAWSZE.

Nie sądziłam, że wyjazd w obszary, które wydają się tak wyludnione, a przy tym przecież tak piękne, pozwoli mi poznać trochę bliżej inne religie. Polska nadal mnie zaskakuje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.