Zdolność oceny

Trudno. Muszę. To silniejsze ode mnie.

Świat zwariował w głoszeniu bzdur, które są z entuzjazmem powielane. Np. „nie oceniaj”.

Tzn. wiem, że o tym wiemy, ale naprawdę nie mogę się doczekać, żeby to w końcu napisać: Oceniaj. Wszystko I wszędzie. Szybko i trafnie. Każdego. Każdą rzecz, sytuację, relację, fakty, naukę, sztukę, odległość, wysokość, czas, relacje, emocje, odczucia, opinię. Olanie, obojętność też jest oceną.

To nie jest „mogę”, to „muszę”. To warunek przetrwania. Bez oceny w życiu nie będziesz znać siebie, nie będziesz się rozwijać, ewoluować, budować zdania o sobie i świecie, UMIEĆ wybierać, umieć wpływać na swoje widzenie świata, gdy np. poczujesz, że nawet sposób oceny, jakim się kierujesz, Ci nie pasuje. Ale to wymaga praktyki.

Dlaczego o tym piszę? Te wszystkie „nie oceniaj, bo nie wiesz co drugi człowiek przeżywa, jaki ma bagaż doświadczeń”. No. Nie wiem. Szanuję to. Znając wielowymiarowość świata, mając nawet ułamkową świadomość ograniczeń zmysłów, percepcji, świadomości naprawdę wiem, że niewiele wiem. Uczę się i będę się uczyć całe życie. Ale uczę się też dzięki ocenie. Dzięki umiejętności oceny selekcjonuję dane. Im lepsza ta cudowna sztuka, tym mniej postępowania, działania i chodzenia po omacku po świecie. Tym szybsze i trafniejsze decyzje. Tym większa wolność.

Jestem człowiekiem starej daty i chcę nim być tam, gdzie uważam, że to zdrowe.

Tak powstała moja zwięzła, wybrana empirycznie i przy wsparciu bogów:

Święta trójka ZDROWEGO OCENIANIA

  1. Oceniaj wszystko. To warunek przeżycia. Szybka, a najlepiej trafna, ocena jest podstawą słusznych decyzji. Słusznych dla Ciebie. Bardzo często też dla innych. I odwrotnie. Czasami obojętność też jest najlepsza dla SPRAWY, a TEŻ JEST OCENĄ.
  2. Oceniaj w myślach. O tym mówi słynne „pomyśl, zanim powiesz, zrobisz”. Potem jest tak czy inaczej pozamiatane.
  3. Mów na głos (pisz), rób w wyniku oceny tylko to, co pomoże Ci dobrze żyć. Jeśli intencją jest skopane życie własne albo też innych, to oczywiście rób swoje skoro musisz (nie chcę nikomu tu moralizować). Ważne, żeby było to wynikiem trafnej oceny. Najgorsze są te wszystkie „miało być inaczej/ nie tak miało być”, bo to są naprawdę skutki właśnie nietrafionych ocen. Genialne przeważnie można było się spodziewać tego czy owego. Do tego trzeba praktyki. A że los i tak czasami wrzuca jakieś bomby nie z tej ziemi, no to cóż (rozkładam ręce).

BAM!

Te 3 punkty właściwie wyczerpują temat. Każdy. Każde „ale”. Raczej. Wyjątki wyłączyłam. Zawsze są.

Wszystko, cały świat jest w nieskończonej ilości spirali ocen, w każdej nanosekundzie każdy coś, kogoś ocenia. Analizujemy wszystko. Zwierzęta też. Koty czasami źle oceniają odległości między dachami i lecą w dół, ale mają taką motorykę, czy coś innego, że raczej nic im się z tego powodu nie dzieje, bo umieją upadać. Hej, dlatego o wyjątkach nie mówię, bo to temat rzeka i odciąga od istoty rzeczy. Oceniać!

Wszystko w życiu potrzebuje odpowiednich kluczy.

No i ciągle trzeba się orientować i rozwijać, żeby nie tracić czasu na analizy rzeczy prostych i oczywistych.

Tak. To tekst, który po prostu musiałam wyrzucić z siebie.

Jeszcze mój jeden ulubieniec ze sloganów naszych czasów : przekraczaj własne granice.

Hehe.

Wiecie, nie ma tak. Granice są granicami, jeśli nam się wydaje, że je przekraczamy, to znaczy jedynie, że ich wcześniej dobrze nie rozpoznaliśmy. Wszystko jest w granicach, nawet jeśli nieba czy wyobraźni. Nie wmawiajmy sobie, że jest inaczej. I nie bójmy się po prostu poznawać i dotykać tych prawdziwych. Przecież wcale nie ma potrzeby ich przekraczać, bo generalnie przekraczać własne granice z reguły kończy się słabo… Chociaż niektórzy twierdzą, że warto, nawet za cenę własnego życia. Nie wiem. Na pewno nie jest to apel konieczny do fajnego, nawet bardzo fajnego życia.

A przykładem przekraczania granic jest np. założenie, że możemy długo wytrzymać pod wodą, albo że zaczniemy latać. Nie. I nie. Punkt. Wszystko inne, co umożliwia nasze ciało jest możliwe. Granice w głowie, to żadne granice. Kamą. Wiem, bo mam ich mnóstwo i rozwiązuję je jak krzyżówki czy inne zagadki, z perspektywy czasu zawsze dziwią 🙂

Oceniać, poznawać siebie i świat trzeba i można, a reszta sama przychodzi 🙂

Naprawdę ważna jest jakość. W tym też. Nie popadać w krytykę, obgadywanie, budowanie ego na innych, nie mieć znieczulicy, a też nie być przewrażliwionym. Wszystko można. Tylko trzeba przyjąć dobre założenia.

Dlatego skutecznej, mądrej i sprawnej oceny życzę nam wszystkim.

Dlaczego jeszcze jest to takie ważne : bo jak zawsze jest druga strona medalu. Jest nią cudowny czas nieoceniania, płynięcia, oddawania się tu i teraz bez oceny. O tym będzie druga część.

Zdjęcie: mój rysunek ying yang ⚎

PS. Na marginesie, lubię widzieć swój rozwój poprzez zmianę zdania. Niebawem przykłady.

02.2019

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.