Młodzi myślą

Młodzi myślą. Tak, wiem, że to dziwnie brzmi, ale to wcale nie jest takie oczywiste.

Młodzi myślą, o tym co jedzą, o ruchu, o rozwoju, o swoim zdrowiu.

Prawda jest taka, że ja jeszcze jestem z fali, która kompletnie o siebie nie dbała w młodości. Imprezy, śmieciowe jedzenie, papierosy, alkohol. Sport był. Owszem. Jednak to było bardziej jak gra w siatkówkę, jazda na rowerze czy bieganie albo taniec, żeby zaraz przed albo po zapalić, wypić drinka, zjeść hamburgera w środku nocy. Albo i nie.

Nie dbaliśmy o siebie. Nawet jeśli chodzi o np. makijaż, to nikomu nie przyszłoby do głowy, żeby nawilżać skórę przed nałożeniem podkładu. Zmywanie makijażu ze względu na dbałość o skórę? No błagam. Wracając nad ranem nikt o tym nie myślał. Zdjęcia kobiet-pand z rozmazanym tuszem nie wzięły się znikąd.

No nie dbaliśmy o siebie. W sensie poza podstawową higieną, to raczej nie rozmawiało się o jedzeniu, zdrowym odżywianiu, zbilansowanej diecie, kosmetykach do dbania o ciało, medytacjach, jodze, sporcie dla zdrowia czy potrzebie odpoczynku. Nie, o tym to się rozmawiało z babcią. Tzn. babcia mówiła, że to jest ważne, podsuwając miskę pożywnej zupy, wciskając w rękę szalik, w środku zimy, który się chowało do torby, podsuwając owoce czy inne zdrowe rzeczy. Do dziś widzę załamane ręce mojej ukochanej babci, gdy widziała, jak bardzo o siebie nie dbam. Mając 19, 20 lat – naprawdę dziś widzę – miałam siano w głowie w tym względzie. Co z tego, że godzinami potrafiłam rozmawiać o filozofii, czytałam dziesiątki książek, czy mogłam tańczyć do rana, skoro nie dbałam o siebie?

Dlatego bardzo, bardzo się cieszę, widząc, że obecnie to młode pokolenie podchodzi do tego bardzo świadomie. Strasznie mnie to cieszy, że niedbanie o siebie, o dietę, sport, ruch, równowagę, jest dziś tak samo niemodne i nie na miejscu jak palenie papierosów. Serio, na kogoś kto mówi, że to nieważne, patrzy się (ja też 🙂 ) z takim samym politowaniem jak na np. palacza. Też kiedyś taka byłam.

A że slow life, slow food, świadomość wagi różnych czynników dotarły do mnie bardzo późno, bo byłam przecież dobrze po 30tce, to cóż. Lepiej późno niż wcale.

Tylko poznając to wszystko na przestrzeni lat wiele, wiele razy miałam myśl „przecież babcia ciągle mi o tym mówiła”. Szkoda, że nie umiałam doceniać jej wiedzy, czerpać z niej, gdy było to możliwe. Szkoda, że nieświadomie niszczyłam własne zdrowie, skórę, ciało, psychikę nie dbając o nie. Na szczęście jednak się to zmieniło i cóż – lepiej późno, niż wcale.

Cudownie, że młodzi ludzie podchodzą do tego często z głęboką świadomością i potrafią łączyć młodość z mądrością dbania o siebie.

Zdjęcie: Gdańsk o świcie. 10.2018

2 myśli w temacie “Młodzi myślą”

  1. Zgadzam się! U mnie było podobnie w młodości! (Oszczędzę szczegółów 😉 ). Na szczęście stare pokolenie wbiło się w nowy modny, zdrowy styl życia, a te młodsze już nim żyje!
    Pozdrawiam serdecznie!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s