Lubię Dzień Kobiet i być kobietą

Dlaczego lubię być kobietą?

Bo mogę o wiele więcej niż mężczyźni, a ponad to: 

  • Mogę mieć wahania nastroju i nie ma to znaczenia, czy to PMS, spadek estrogenów czy skok testosteronu. No mogę. Trzeba być idiotą, żeby uważać,  że hormony nie mają wpływu na nasze życie i percepcję. My, ludzie, jesteśmy chemią. Nasze ciało i umysł (mózg) to też wynik procesów chemicznych. Negowanie tego jest jak negowanie biologii. No można.  Nikt nikomu nie zabrania być kretynem.  Jest to o tyle dobre, że hormonami można dość precyzyjnie sterować. Jupi.
  • Mogę się poryczeć. Bo tak.
  • Mogę się nie odzywać i zamknąć w sobie i chcieć mieć święty spokój.  Mogę mieć chwile euforii i miłości do każdego człowieka na świecie, mogę mieć znudzenie każdym człowiekiem na świecie. Mogę zmieniać zdanie i odczucia jak tylko uważam za słuszne.
  • Mogę kochać swoje zmarszczki. Postępujący proces starzenia. Dopóki żyję, to mogę. Potem nie będę. Faceci tego nie rozumieją, bo ich ciała starzeją się inaczej. I faceci nie mają cellulitu. Uważam to za podłość.
  • Nie muszę robić pierwszego kroku. Jezusie drogi, jak ja to doceniam.  Zawsze mogłam powiedzieć, że jestem starej daty i nie narażać się na ten straszny stres ew. odrzucenia. Nigdy nie robiłam pierwszego kroku. Bo nie musiałam. A męża i tak mam 😛
  • Mogę bredzić. Naprawdę. Wiem  o tym. Ale też mogę mówić rzeczy tak mądre, że sama się tym podniecam.  Facet nie może.
  • Mogę nie wiedzieć, co czuję. No serio.
  • Mogę być dumna z tego, że mam x lat. Czy to oznacza dorosłość? Dojrzałość? Wiecie co? Im bardziej o tym myślę, tym bardziej mnie to śmieszy.  Nic nie oznacza. Wszystko nam się wydaje.
  • Mogę powiedzieć „kochaj mnie” i on mnie kocha 🙂
  • W temacie męża – w spełnianiu cech żony idealnej, jeśli weźmie się skalę od 1-20, to jestem gdzieś w okolicy -239. A i tak mam męża. Dlaczego? Bo on uważa,  że „wziąłem sobie takie coś i patrzę co będzie dalej”. Można? No nie wiem. Nie takie były słowa przysięgi…
  • Mogę powiedzieć „bo się poryczę” i to działa. Zawsze. Żadne argumenty rzeczowe tak nie zadziałają. Zawodowo czy nie. No dobra, nie  powiedziałabym tego w kontaktach z klientem, ale poza tym – zawsze.
  • Mogę zmieniać zdanie w sprawie emocji i uczuć. Gdy robi to facet, to jest naprawdę niepoważny i powinien dorosnąć, ogarnąć się, wstyd.
  • Mogę zrobić sobie miliony operacji plastycznych i będę na fali, nawet jeśli przestanę być podobna do siebie, to zawsze mogę mówić, że „kocham starzeć się naturalnie” albo „to wynik masażu i słów miłości”. Faceci po zabiegach upiększających są obiektami takiego wyśmiania, że aż żal. Powinno być odwrotnie. Albo nie. W sumie, nie wiem. Dopóki mogę patrzeć w lustro bez alkoholu „przed”, ba, czasami z rozczuleniem nawet, a jak mam jajeczkowanie to nawet z „wow”, to temat mnie nie obchodzi. Potem zobaczymy. Alkohol albo botoks – wybór należy do ciebie, c’nie?
  • Mogę mieć gorszy dzień i każdy powie, że to hormony. Faceci mają przerąbane, bo o nich się mówi „żona mu nie dała”. Jakie to jest upokarzające, raju. To już wolę hormony. Serio. Może jedno i drugie jest blisko prawdy, ale PMS albo inne wahania są jakieś takie bardziej godne.
  • Czy już było, że mogę się poryczeć, kiedy chcę?
  • Mogę się powtarzać. Podobno i tak nikt nie słucha.
  • Mogę śmiać się sama do siebie i to jest takie urocze.
  • Mogę strzelać focha. Mam to w pompie, że to szczeniackie i dziecinne. Odwal się.
  • No i dostaję kwiaty. I czekoladki. I bieliznę. I inne prezenty i mój uśmiech jest wystarczającym podziękowaniem.
  • Mogę być nieprzyzwoicie rozpieszczona i… nic.  Dobrze mi z tym. A kto widział rozpieszczonego faceta?? Hm??
  • A najmilsze, że jestem kobietą i wśród mężczyzn jest mi cudownie.

 

Dobrego Dnia Kobiet moje miłe 🙂

I mężczyźni, jak cudownie że jesteście 🙂

 

Zdjęcie: Kopenhaga 2016

Dziś mocno z przymrużeniem oka, a może nie 😉

10 myśli na temat “Lubię Dzień Kobiet i być kobietą

  1. …hm, a wiesz, że wszystkie te rzeczy mogą też mężczyźni? Poza celulitem, bo ten cud natury mammy na wyłączność, był w pakiecie, że tek powiem, i dzięki Matce Naturze za niego. Także – lubię być kobietą, bo lubię być człowiekiem.

    Polubienie

                1. Ale tak poza tym, myślę że coś w tym jest. My, kobiety chyba naprawdę możemy „wszystko” i bardziej. Tylko co z tego? Mężczyźni też mogą wszystko i bardziej. Tylko tak samo się często ograniczają. A życie płynie.

                  Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s