Kinowe hity i kity

Dzisiaj krótko ina temat.

Dwa filmy + bonus

KIT

„Pokot.” W końcu jest na HBO, to obejrzałam. Owszem, czekałam na niego bardzo.

Wrażenia? Jakby to delikatnie ująć… Mieszane. Uwielbiam zwierzęta. Naprawdę. Gadam z ptakami, z psami i kotami. Cierpię widząc przejechanego lisa czy jeża. Myślistwo mnie mierzi, ale niestety sporadycznie lubię zjeść dziczyznę i generalnie jem mięso. Sumienie szarpie mi oglądanie filmów o warunkach masowych hodowli. Naprawdę uważam, że nasz stosunek do zwierząt jest nie hallo. Ale nie wojuję z tym nawet w dyskusjach, bo gadanie dla gadania uważam za stratę czasu pseudointelektualistów i innych pseudo. „Pokot” mógł być filmem, który trafia w serce i duszę i może trochę do rozumu ignorantów . Niestety nie jest przez zakończenie. Szkoda. Jak cholera. Temat przerósł twórców. Nie mam jednak pretensji, bo trudno jest nie wychodzić przy tym wątku na ekooszołoma. Świadomość ludzi jest na strasznie różnym poziomie. Wielu nadal uważa, że jesteśmy gatunkiem, który msma zjadać albo zabijać wszystko, co nie jest w stanie uciec albo się obronić. Głupie, ale prawdziwe. Daleka droga. „Pokot” jej nie skróci.

HIT

Gotowi na wszystko. Exterminator.

Na ten film raczyłam ruszyć szanowny tył do kina. Zwiastuny były zabawne, ale jak to bywa w filmach, często zawierają wszystkie zabawne fragmenty. Nie tym razem! Już dawno aż tyle nie śmiałam się na filmie. Do tego świetnie ujęty temat marzeń, pasji itd. Bardzo gorąco polecam. Szczególnie też pod względem wątku, jak ważne jest trafiać na przychylność i odpowiednich ludzi. Ale też mamy przykład tego, że czasami trzeba z przyjemnością pokazać komuś „fuck you” z dziką satysfakcją dla własnego poczucia wartości. Świetny film. Polski.

Bonus.

„Chata”. Słyszałam o nim już od jakiegoś czasu, ale nie miałam okazji. W końcu się udało. Poleciłabym ten film ateistom, bo nie mam nigdy słów, żeby wyjaśnić co znaczy dla mnie „wierzę w Boga”. Jakoś to zawsze wychodzi upośledzone, ograniczone i jak zaczynam nawet o tym mówić, to czuję, że bredzę. To jak mówienie o miłości. Trudne, żeby nie było płaskie. Ten film to naprawdę bliskie wyjaśnienie postrzegania Boga. Moje.

I na razie to tyle.

Pora na kawę 🙂

Zdjęcie : mua na tle Exterminatora 😉

PS. Metal jest na końcu mojej listy ulubionej muzy, ale jak nikt mówię „zuuuuo”. He he he.

6 myśli na temat “Kinowe hity i kity

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s