Lepsza wersja siebie

Strasznie bezsensu jest budzenie w sobie samym poczucia winy za to, że się nie jest lepszym niż się jest. Masochizm level hard.

Niektórzy ludzie są w tym mistrzami. Zrzędzenie, że powinno się więcej czasu poświęcać rodzinie, hobby, sobie, dzieciom, parterowi, na naukę języków, na jogę czy inne zajęcia.

Weź człowieku wyluzuj.

Zakoduj jakoś, że jesteś najlepszą wersją siebie jaką możesz być w danym momencie, w danym czasie. Pewnie, że teoretycznie mógłbyś być lepszy i bardziej, ale tylko teoretycznie. Robienie sobie wyrzutów sumienia z tego powodu jest bez sensu i jest wyłącznie masochizmem.

Jeśli ktoś myśli, że takie samobiczowanie cokolwiek zmienia, chociażby w oczach innych, albo się łudzi, że dzięki temu czuje się lepiej, albo mniej winny tego, że nie jest lepszą wersją siebie, to się grubo myli i wyłącznie karmi swoje kompleksy.

I pasuje sobie nastrój. A często i innym.

Po jakiego grzyba? Hm? Odpuść. Jesteś dzisiaj najlepszą wersją siebie, jaką możesz być. Imaginowanie lepszego wariantu to wyłącznie kompleksy, bo nie jest to nawet motywujące z tej prostej przyczyny, że nawet pracując nad sobą nie zmieniasz dziś, tylko ew. kreujesz przyszłość, która też będzie wypadkową wielu czynników.

No i tyle.

Więc ciesz się, że nie jesteś dziś taki, jaki byłeś np. rok czy 10 lat temu. Bo się zmieniłeś i to raczej na lepsze, prawda? No. Świat też. Więc idź dalej i nie zrzędź, że powinieneś robić więcej, lepiej, bardziej niż dziś. Jak się da, to po prostu to rób, a jak się nie da, to to, cholera jasna, zaakceptuj. Jeśli jest gorzej niż rok temu czy 10 lat, to tym bardziej wiadomo, że nie ma co zrzędzić, tylko wziąć się za siebie i zobaczyć, co będzie za rok, albo 10 lat. No ale dzisiaj jest się nadal najlepszą wersją siebie. Bo taki jest efekt tego, co było do wczoraj. Logiczne?

Boginie, jak ludzie czasami sami sobie komplikują życie i myślą do tego, że to dowód inteligencji. No nie. Nie jest to dowodem na nic dobrego. Żeby nie nazwać tego głupotą.

Więc nie rozczulać się, nie zrzędzić tylko iść dalej.

Zakodować i odmaszerować wdrożyć.

Dziękuję.

🙂

Kurcze, wszyscy jesteśmy ludźmi. To wcale nie jest za mało. I wcale nie musi być lepiej i bardziej.

Naprawdę.

Zdjęcie: tajska restauracja Gdańsk 11.2017

3 myśli na temat “Lepsza wersja siebie

  1. Świetne, he he he. Jakoś mi nie chce się wierzyć, że jestem najlepszą wersją siebie. Musiałabyś sprawdzić i przekonać się na własne oczy.
    Na pocieszenie jest taka strona na fb: facetpo40. Tam mnie fajnie pocieszają i głaszczą po główce. Nawet kilku moich znajomych w te pocieszanki wierzą (aż za bardzo).
    Ważne jest to, że się wezmę za siebie. Dobrze, że mi o tym przypomniałaś.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s