Zatrzymam się na chwilę tutaj. Na Hradczanach. Prawda jest taka, że uwielbiam klimat wiekowych budowli, ten zapach starych kościołów, zamków i pałaców, podziwiam ich architekturę.  Chodząc w takich miejscach, słyszę średniowieczny śpiew, zapach kadzideł i palonych świec, ten okropny i posępny klimat, widzę oczyma wyobraźni (i obrazów z obejrzanych filmów)  grzmiących o piekle i karze kaznodziei. Doceniam kunszt zdobień, grę światła. Widzę królów siedzących na tronach w salach tronowych, widzę ludzi tańczących w salach balowych w tych ciężkich i niewygodnych strojach. Przechodząc uliczkami słyszę tętent końskich kopyt na bruku. No cudowne to jest.

Ale ML ma do tego taki stosunek: No piękne, piękne, ale idziemy dalej.

No to idziemy 🙂

Zdjęcia: Hradczany, Katerda Wita, Zamek i okolice. Praga 2017.