Zmiany, zmiany – era ML76 :-)

Takie chaosu to ja już dawno TU nie miałam. Dodaję, że TU, bo bynajmniej nie mam porządku w innych obszarach. Ale ciii. Tak, chaos rządzi moim życiem, chociaż mnóstwo ludzi uważa mnie wręcz za pedantkę. Ironia, prawda? 🙂

Dobrze, ale trzymając się wątku: ZMIANY!!!!

Wszystko zaczęło się od tego, że w Pradze zdałam sobie sprawę, że… wcale nie lubię Sarah Grace Laren. Że to takie nadęte i nie ja, że aż trzeszczy. No i zaczęłam kombinować, jak się jej pozbyć. Zbrodnia doskonała.

No dobrze, ale jeszcze pojawiło się pytanie, ale co zamiast? Do slow life nie wrócę, bo to zamknięty wątek, do mim’a tym bardziej, a blogować chcę. No i najbardziej oczywista okazała się odpowiedź najbardziej oczywista: ML76. Czyli ja. No kto wie, ten wie i wie, że to oczywiste.

No i zaczęły się schody. No bo co z  blogiem, co z facebookiem? Z blogiem sprawa okazała się okrutna, bo chciałam jakoś się do tego przygotować, a okazało się, że zabiłam Sarah Grace niechcący. No bo tylko kliknęłam „zmień” i wordpress zmienił mi adres na ten, na którym teraz jestem.  Nie było momentu pożegnania, okienka, czy jesteś pewien, ale może się zastanów, czy czegokolwiek w tym stylu. To zostało zmienione. Sarah padła znienacka znikając mi sprzed oczu. No serio. Nie lubiłam tego pseudonimu (pod koniec) jak diabli, ale jednak 2 lata był ze mną. No niewiele, bo rzadko to bywałam, ale jednak. A tu PUCH! Nie ma. Aż zasłoniłam usta z zaskoczenia, co mi się rzadko zdarza.

Jak się otrząsnęłam, to w sumie się ucieszyłam, bo pozbawiło mnie to rozterek. Sprawa okazała się skomplikowana dopiero przy zmianie na fejsie. Państwo nie pozwalają na zmianę nazwy z cyframi. No cóż. Założyłam bez problemu inną stronę, a nie mogłam zmienić nazwy obecnej (chociaż pozwoliło mi zmienić adres). Ja nie wszystko na tym świecie ogarniam rozumem czy zmysłami i to jest jedna z tych rzeczy. Więc założyłam nowego fanpage. A co! Dla niektórych z osób tu bywających jest to ważny kanał i ja to szanuję. A jakże.

Dobrze, dlaczego ML76? Bo to ja. Od początku blogowania, czyli od 2005r. Masa czasu. No i jak sobie założyłam ten adres, i poczułam, że znowu jestem sobą to zrobiło mi się tak cudownie dobrze na serduchu, że sobie nie wyobrażacie 🙂

 

I mam zamiar totalnie być.

 

PS. Wiecie, ostatnio ktoś powiedział (zapytany, dlaczego nie opowiada o swoich podróżach, przeżyciach, wrażeniach). „ML, ale po co tak się chwalić podróżami czy innymi takimi rzeczami? No po co? Po co opowiadać? Żeby ktoś zazdrościł? Po co tak?”

Na co odpowiedziałam „Po to, żeby podzielić się z innymi naszą radością, wrażeniami, przeżyciami. Po to, żeby ktoś się z nami ucieszył, że nam dobrze, gdy my też cieszymy się, że dobrze jest jemu. Po to, żeby pokazać, jak widzimy świat, żeby ktoś nam sam też o tym opowiedział. Nie dla zawiści, zazdrości czy innych negatywnych odczuć, ale właśnie odwrotnie. Bo właśnie jak tak wszyscy nie będą chcieli się dzielić, bo będą się obawiać zawiści czy zazdrości, to świat będzie strasznie smutny. Ja naprawę kocham widzieć szczęście innych i zrozumiałam, że jeśli dzielę się tylko dlatego, że się dzielę swoim szczęściem, a nie tylko innymi emocjami czy przemyśleniami, bo nimi oczywiście też, to wszystko jest O.K. i bardzo bym chciała, żeby ludzie nie bali się głośno cieszyć i tym dzielić, a nie tylko głośno narzekać, bo wszystko jest dla ludzi, a równowaga jest dla wszystkich. I kochajmy się tak w ogóle (Ok, Ok pomijam wyjątki, których sama też mam ze 3. Jasne?”

Nie wiem, nie wiem, czy dotarło (milczenie bywa mało wymowne, a ja jestem słaba w nadinterpretowaniu) , ale UWAŻAM: dzielmy się. Dyskutujmy, pokazujmy sobie, jak widzimy świat. Bo to jest super.

 

Bo to jest smak życia.  🙂

 

 

Zdjęcie: Afrykarium Wrocław 10.2017 – ta płaszczka nade mną była wielka. Naprawdę.

7 myśli na temat “Zmiany, zmiany – era ML76 :-)

  1. Zmiany są dobre.
    Boję się podzielić swoim szczęściem, zwłaszcza na fb.
    Obawiam się zazdrośników.
    PS
    A tak z ciekawości? Czy to mój błąd, czy coś tu nie działa?
    Napisałem komentarz iphonem i go nie ma 🙂
    Jeśli go skasowałaś to ok, ale jeśli nie dotarł, to coś poszło nie tak.

    Polubione przez 1 osoba

    1. „Zmiany są dobre.” No to super 🙂

      „Boję się podzielić swoim szczęściem, zwłaszcza na fb.
      Obawiam się zazdrośników.”
      Tak, też tak długo miałam i większość moich znajomych tak ma. Strasznie szkoda.
      Zaznałam już zawiści kilka razy (dawniejsze dzieje, tylko dlatego, że też przestałam mieć czas, żeby pisać cokolwiek, a wiadomo, jak się nie wychylasz, to jest OK) i na dziś mam podejście do zawistników – pocałujcie się w trąbę, od tyłu. Serio. Poddając się zawiści, zazdrości pozwalamy sobie coś odebrać. Dlaczego na to pozwalać? No właśnie nie wiem. Z niektórych rzeczy naprawdę wyrosłam, np. pozwalania na to, żeby ktoś wpływał na moje podejście do mojego życia i tego, co robię 🙂 A ja jak tylko na coś pozytywnego u innych trafiam, to to sama lajkuję, bo to najprostszy sposób powiedzieć „Super, że przeżywasz coś fajnego”. Bo doceniam, że inni potrafią patrzeć i pokazywać na pozytywy w swoim życiu (bo negatywy to też wszyscy mamy, ale to nic odkrywczego). Dopóki to nie jest jakieś sztuczne kreowanie (bo to mnie akurat nudzi), to super. No a nie? 🙂 Także wiesz 😉

      „A tak z ciekawości? Czy to mój błąd, czy coś tu nie działa?
      Napisałem komentarz iphonem i go nie ma 🙂”
      A może go po prostu nie wysłałeś? 🙂 Nie kasuję komentarzy, które nie są spamem. W jakimkolwiek znaczeniu. Spamowałeś? 🙂

      Polubienie

  2. I chyba jestem tu niemal od początku. Nie liczę lat wcale a wcale 😉 Pamiętam jak kiedyś wyskoczył mi Kominek na głośnej gazeta.pl i tak trafiłam tu.

    Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s