Afrykarium Wrocław

Wejście do podwodnego świata. [To pierwsza notka z kilkuodcinkowej serii z mojej ostatniej podróży. Zapraszam, szczególnie w te ponuro jesienne dni. ]

cof

A potem już tylko bezmiar doznań.

cofcofcofcofcofcofmdemdedavcofcofcofcofcofmde

Więcej na stronie Afrykarium Wrocław

Przyznam się, że jako osoba nie umiejąca pływać (no wiem), byłam pod olbrzymim wrażeniem. To żaden punkt odniesienia, jednak myślę, że takie miejsca pozwalają mieć namiastkę przeżyć nurkowania na rafach. Nie wydaje mi się, żebym tego miała doświadczyć, dlatego z zachwytem przeżywałam taką bliskość tych światów. Swoją drogą, uwielbiam patrzeć na moje (go męża) akwarium (bo ja to tylko czasami nakarmię zwierzynę) i kontemplować ten mikrokosmos innego świata. Ale o tym kiedyś opowiem osobno. Na dziś pozostawiam tu wspomnienie z Wrocławia.

I wilka. Jak widać ma lekkiego nerwa, ale chwilkę wcześniej miał spięcie z innym osobnikiem. Każdy miałby taką minę.

dav

 

Warto było wybrać się tam w październiku, chociaż kompletnie nie spodziewałam się 27st C. Latem ciężko było o taką pogodę 🙂

 

Wiadomo, zdjęcia nie oddadzą nawet 2% odczuć i wrażeń, jakie daje wizyta w afrykarium. Polecam gorąco.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s