Seriale HBO dla których warto zarwać noce

Kto ma HBO GO też rządzi. Nic nie poradzę.

Jak się już rządzi, to można sobie zarządzić zarywanie nocy. Nie każdy serial dał nam tę możliwość, bo HBO nie jest takie łaskawe i dawkuje niektóre serie, ale i tak warto czekać. Niektórych nie dawkuje i można zarwać noc, spędzić weekend na kanapie przekładając się z jednej strony na drugą z przerwą na papu. Dziś podam moje TOP 9+1 (pomijam takie kultowe odwiecznie oczywistości jak „Seks w wielkim mieście”):

  1. Gra o tron. – bez komentarza. Wiadomo.
  2. Wielkie kłamstewka – fantastyczny. Również bez dodatkowego komentarza.
  3. Westword. Nie znasz? Nie rozmawiam z Tobą.
  4. (Miasteczko) Twin Peaks (obie serie + film) – Lincha trzeba czuć. To znaczy czuć to się go jeszcze da, ale końcówką to nawet mi rozwalił system. Nienawidzę go. I kocham. Nie wiem co bardziej. Tak się nie robi. Ale kocham za abstrakcję. I tyle.
  5. Młody Papież (kocham, do końca)
  6. Pakt (polski i dobry)
  7. Gwiazda szeryfa (Tin star). Popieprzony. Tak w sam raz na weekend.
  8. [rokujący] Kroniki Time Square. Niestety ten też idzie pojedynczymi odcinkami, a ja tak lubię wejść w świat i sobie w nim posiedzieć.
  9. Rozwód (ale jest tylko 1 sezon 😦 Ubawił mnie jednak momentami do łez. Czekam na kolejne sezony, ale coś mi się zdaje, że nie będzie.

Lubię zaglądać do „Figurantki”, ale nie mogę złapać flow na zarywanie nocy. To samo z „Graczami” i „Californication”.  Czaję się na „Watahę”.

Czyli co? Lubię to co wszyscy: seks, krew, pieniądze. [Mlask].

  • bonus od mojego męża:
  1. Tabu (bo to nie mój klimat), nie wiem, może czegoś ma za mało i czegoś za dużo i już mnie nie porywa. Życie.

Poza HBO – no wiadomo. „Doktor Who”. A wieść gminna niesie, że będzie kobietą. Ja już czekam. Na inne kanały już za bardzo nie mam wolnego czasu. Comedy central też wiadomo, gdy chce się zamęczyć na amen „Teorię” czy „Przyjaciół”, ale poza tym? Co warto zobaczyć?

Hm?

Bo chyba coś tam jeszcze zostało w kosmosie do zobaczenia w obszarze seriali, prawda?
Zdjecie: mój kanaping serialowy. lato 2016.

 

 

 

 

4 myśli na temat “Seriale HBO dla których warto zarwać noce

  1. W HBO się nie orientuję, bo nie nam, ale jeśli zaglądasz na Neflix, to polecam „Grace and Frankie”, „Orange is the New Black”, „Zagadki kryminalne panny Fisher” oraz ich dokumenty.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s