brąz

wracamy z plaży. JA podziwiam swoje zabrązowione ciało.

ON: co mamy na obiad?

JA: a o czym ty mówisz?

ON[wyciąga telefon]: cześć mamusiu. możemy przyjechać? a co masz na obiad? no to super. zaraz będziemy

.

weszłam do mieszkania. popatrzyłam na teściową. usiadłam

siedzę.

rozmawiamy. jemy obiad. wszyscy leniwie kontemplują gorąc. fajnie jest. 

po jakiejś godzinie wzdycham: dopóki tu nie weszłam, to czułam się opalona

 

podobno zrobiłam dzień teściowej, która śmiała się chyba jeszcze po naszym wyjściu

teściowa jest mahoniowa. to ten typ ludzi, który brązowieje na samo hasło „słońce”. teściowie tak mają. no nic nie zrobię. ON ma podobnie, ale trochę mniej i z nim mogę się nawet ścigać. przy teściowej jestem biała. po prostu.

 

w samochodzie

JA: specjalnie mnie wziąłeś do mamy, żebym sobie przestała wyobrażać, że jestem opalona, wredoto

ON: nie mam pojęcia o czym mówisz. ja tylko chciałem zjeść obiad.

 

zemsta głodnego faceta. ołje.

 

także ten.

no ale fajnie było czuć się opaloną. naprawdę.

jeszcze ze 3 dni i znowu się tak poczuję. przynajmniej do kolejnego spotkania z teściową 😉

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.